piątek, 24 sierpnia 2012

Hair problems.? Solve it.!

Witam Wszystkich.!

Lato powoli robi się coraz chłodniejsze i upały powoli odchodzą w niepamięć, a co to oznacza dla nas? Wreszcie możemy zacząć chodzić z rozpuszczonymi włosami, bez obawy przed ich sklejaniem i zlepianiam, które było wynikiem nieludzko wysokiej temperatury panującej na zewnątrz i muszę Wam szczerze przyznać, że jestem szalenie szczęśliwa z porannej perspektywy wysuszenia włosów po ich umyciu a następnie szybkiego wyjścia z domu, ale, ale nic nie jest w życiu kobiety tak piękne i proste jak by się wydawało. Otóż to.! Jako miłośniczka prostych i szybkich rozwiązań na sezon letni pozwolilam mojej grzywce rosnąć sobie beztrosko, co stanowiło świetną alternatywę dla wszelkiego rodzaju koczków i kucyków- idealnej fryzury w upalne dni, jednak co z nią zrobić teraz? Oczywiście na okres jesienny trzeba grzywkę skrócić, ale kiedy od wizyty u fryzjera dzielą nas tygodnie musimy stawiać na własną kreatywność!

A oto wyniki:






Fryzura zabrała mi 3 minuty i 2 wsówki, a uwierzcie mi, było co poskramiać:




Miłego letniego popołudnia.! 




2 komentarze: