środa, 29 sierpnia 2012

summer in the city.

 Witam! Witam! Moje ostatnie, intensywne rozważania nad zmianą fryzury popchneły mnie do przeszperania starych zdjęć, stąd też dzisiejszy post. Zdjęcia te z niewiadomych powodów wywołują u mnie pozytywne skojarzenia, czuje beztroske tamtych dni, a niestety ostatnimi czasy milion rzeczy na głowie nie pozostawia ani milimetra miejsca na jaką kolwiek spontaniczność; ale, ale jeszcze tylko 2 tygodnie, 2 tygodnie i bedę mogła zaplanowac sobie dzień od A do Z wedle moich upodobań, robić wszystko, na co tylko mnie najdzie ochota, wybrać się na długi spacer i poszwędać sie po zakątkach miasta, ktore tak uwielbiam. 





2 komentarze:

  1. ładne masz spodnie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny blog!!! :)

    zapraszam do mnie:
    http://www.lastmorning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń